Niedziela, dwudziestego ósmego grudnia.
Piękny, słoneczny dzień.
******
Skasowałam konta na portalach łączących sprzątaczki z osobami potrzebującymi pomocy.
Świecie, zainspiruj mnie. :)
Jestem gotowa na NOWE!
******
Leniwy dzień w domu. Pierwszy od początku mojego urlopu.
Szlafrokowy.
Bez żadnego MUSZĘ.
Obijam się pomiędzy kuchnią, łazienką i sypialnią.
Zmajstrowałam sałatkę jarzynową z warzyw jakie zostały po zrobieniu wywaru.
******
Przyjmuję Płyn Lugola.
Nie jakoś super regularnie.
Nie codziennie. Czasami co drugi dzień, albo co trzeci, czasami codziennie.
W kropli Płynu Lugola, który obecnie przyjmuję, znajduje się około 94 mg jodu.
Na raz przyjmuję dwie do trzech kropli rozpuszczonych w przefiltrowanej wodzie.
Według dzisiejszej medycyny akademickiej norma wynosi 150 Mikrogramów (µg)/doba.
Przekraczam ją... :D Ponad TYSIĄCKROTNIE!!!
Dwie krople to około 188 mg., trzy 292 mg jodu...
OSZUKUJĄ NAS.
Jod jest pierwiastkiem życia!
Wyleczył moje policystyczne jajniki.
Gdy przyjmowałam go regularnie w ogóle nie chorowałam. Żaden wirus, żadna bakteria, żaden grzyb nie miał szansy.
Nie wierzcie mi, ale poszukajcie informacji.
Lek na wszystko za bezcen.
******
Jutro mam napięty grafik.
Wystawiam faktury.
Chatę muszę znowu ogarnąć, bo na czternastą przychodzi Steffie, fizjoterapeutka Bojki.
Muszę przygotować rzeczy dla TK Maxx.
Temu.com też czeka... Ale chyba zajmę się tym już po urlopie.
Około jedenastej pojedziemy z Zieloną Skarpetką do TK Maxx.
Na 16:30, jeżeli nic się nie wydarzy, pojedziemy z Boją do Kliniki.
USG plus badania krwi.
O szesnastej miałam jechać ze Steffi do ruskiego... Ale Boja.
Albo pojedziemy później, albo innego dnia.
******
Wracam do obijania się. :)
A to miłego obijania się :) ja dziś walczę z prasowaniem :)
OdpowiedzUsuńJa dziś deskę do prasowania zamówiłam. :) Na razie nie mam na czym prasować. Miłego wieczoru.
Usuń