Poniedziałek, dwudziestego drugiego grudnia.
Za chwilę Święta.
Zielona Skarpetka wygląda coraz gorzej.
Szczerze się zastanawiam, czy wygląd jej twarzy nie odbierze mi apetytu w Wigilię...
Fenol może uszkodzić serce, nerki i wątrobę.
Niby zabieg jest bezpieczny... Ale chyba bym się na niego nie zdecydowała.
Choć efekty są spektakularne.
Ale nie można kłaść go na szyję...
I jak to będzie? Twarz młodsza o kilkanaście lat. Gładka, bez zmarszczek i pomarszczona szyja?
Zanim wyjdę dziś do pracy muszę spakować trzy przesyłki.
I zanim pójdę do pracy muszę je nadać na poczcie.
******
Poduszka elektryczna dla kotków, przyszła bez zasilacza. Wiedziałam, że tak będzie.
Jest mocno kudłata...
Wymaga zasilacza. Sprawdziłam. Taki od mojego laptopa się nada.
Bez niego straszą pożarem.
Chyba po prostu ją zwrócę.
Jak można sprzedawać poduszkę bez odpowiedniego zasilacza?
Potem czeka mnie jakieś siedem godzin pracy.
A potem, na osiemnastą przyjdzie do Boi fizjoterapeutka.
Zaczynamy kolejne pięć zabiegów i na nich chyba poprzestaniemy.
Bo poprawy nie widać. A koteńka strasznie się stresuje i spina.
Pomóc może usunięcie główki kości udowej... Główka przestanie powodować ból... Noga stabilizowana jest przy pomocy mięśni i ścięgnien.
Boję się operacji. Zawsze coś może pójść nie tak.
Boję się też kosztów, jakie za sobą by pociągnęła.
******
Ciasteczka temat niezrealizowany.
I chyba ich już przed świętami nie zrobię.
Chyba, że będę tłukła się dziś po nocy... Ewentualnie w środę rano.
Jaki kotek zrelaksowany, no gdzie by mu było lepiej niż u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńTo Feluś. Tak bardzo mi go brakuje.
UsuńNo cudowna fotka :) On był cały twój miał dzięki Tobie piękne życie :)
Usuń