W końcu!
Kurier dostarczył lek na giardiozę.
Nawet wszedł na piętro!
W paczuszce obok leku jakieś chrupki w prezencie dostałam.
I kolejną zniżkę na zagranie w lotto.
Tylko, że pierwszego kuponu, który dostałam w poprzedniej paczce, nie dało się użyć.
Nieco później przyjechał kurier amazon.
Zostawił dwie paczki na schodach.
Jedna z nich naprawdę duża.
??!!
- Czy ja poza sześcioma mlekami i śmietaną jeszcze coś zamówiłam i o tym nie pamiętam?
Przyniosłam oba kartony do domu.
Otworzyłam ten wielki.
A w tym wielkim, DWANAŚCIE małych kartonów. Każdy starannie taśmą klejącą zaklejony.
W każdym z dwunastu kartonów, staranie, w zaklejonym woreczku z foli bąbelkowej, butelka śmietany zapakowana. :D
Biorąc pod uwagę koszty pakowania, nie wiem, czy amazon.de cokolwiek na tej śmietanie zarobił.
Zamówiłam dwanaście, bo tyle musiałam zamówić.
Mam nadzieję, że będzie dobra.
A to nie jest suplement, który ma tylko wspomagać leczenie? Dostały jakieś leki od/u weterynarza?
OdpowiedzUsuń